Świąteczna refleksja ikonopisa

Elazar Drukuj E-mail

11swieto swiat
11+ Święto Świąt


Na VI Międzynarodowych Warsztatach Ikonograficznych w Nowicy miałem kłopot. Rozważając zadany temat – Prazdniki – ikony dwunastu świąt – byłem niezdecydowany, które namalować.

Namalowałem więc symboliką dłoni jedenaście świąt i Anastasis – Chrystusa wyciągającego Adama z grobu, symbol Święta Świąt.

Patrząc od dołu, zgodnie ze wskazówkami zegara, mamy święta związane z Chrystusem: Narodzenie, Ofiarowanie, Chrzest, Przemienienie, Wjazd do Jerozolimy, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego. W wewnętrznym kole święta Maryjne: Narodzenie, Ofiarowanie, Zwiastowanie, Wniebowzięcie. Środek to krzyż św. Łazarza i fragment Zstąpienia do Otchłani. Powstało koło świąt.

W ikonografii bizantyjskiej nie ma sceny Zmartwychwstania. Dlaczego? Ewangelia podaje, że tego nikt nie widział, a Chrystus miał ciało uwielbione. Dawni mistrzowie uznali, że byłoby błędem ukazywanie Zmartwychwstania. W kanonie ikon znajdziemy tylko scenę Anastasis. Inne – to współczesne próby przedstawień.

Greckie ανάστασις (anastasis) – to podniesienie, powstanie. W Biblii to słowo oznacza wszelkie rodzaje podnoszenia. Czym porusza Anastasis? Prócz połamanych wrót piekieł, grobu Adama, w centrum widać niezwykły gest. Chrystus podnosi rękę Adama, a ręka ta nie ma życia, jest zwiędła.

Scena opisuje głębię Świąt. Jaką? Świętujemy Zmartwychwstanie Chrystusa i to On jest w centrum. Radujemy się cudownym wydarzeniem, Jego mocą. Ale takiemu przeżywaniu czegoś brakuje. Chrystus to nie czarodziej, Zmartwychwstanie to nie sensacyjne wydarzenie, złamanie praw fizyki, gwiazdorstwo.

Scena Anastasis mówi, by pełne nadziei Alleluja przeżywać ze świadomością, że to dzieje się dla mnie, Adama czekającego w grobie swojego grzechu, poplątania. On powstał by mnie dźwignąć! I to powinno być główną radością!

 

El'azar Hubert Kampa
prezes fundacji

Odsłony: 3117